Agora (2010)
Świetny film dzisiaj widziałem. Podejrzewałem, że może być jak w Gladiatorze albo 300. Byłem przyjemnie zaskoczony, bo film miał interesującą fabułę i był bardzo ładnie zagrany. Historia może nie jest tak popularna jak opowiadanie o bitwie pod Termopilami, ale jest ciekawym głosem w dyskusji jak wierzenia i wyznania wpływają na bieg historii i rozwój nauki.
Jeszcze dwie ważne sprawy, którymi chciałbym się podzielić — z jednej strony wymiar dydaktyczny (mam nadzieję, że dzięki obejrzeniu filmu choć ktoś zainteresuje się nauką), z drugiej strony moralny (myślę, że nie wprost, ale film zachęca do wierności swoim przekonaniom).
Nie wiem czy będzie to zdradzanie przebiegu fabuły, ale mam ochotę wspomnieć o kilku eksperymentach i przebiegach wnioskowania. Przedstawiony jest eksperyment ukazujący względność ruchu. Rozważanie oparte na tym eksperymencie było jednym z dowodów za przyjęciem, a właściwie popularyzacją teorii heliocentrycznej. Bardzo plastycznie są pokazane rozterki naukowca (filozofa) zmierzającego do zbliżenia się do prawdy. W kwestiach polityczno-religijnych poruszanych w filmie nie będę się zbyt szczegółowo wypowiadał, ale są smaczki i między innymi ze względu na nie polecam film do obejrzenia i przemyślenia.
Możesz jeszcze przeczytać:
- Videodrome 1983
- Remeber me — Twój na zawsze (2010)
- Królestwo Zwierząt — Animal Kingdom (2010)
- FATiF 2010
- Jabłka Adama (2005)
Kategorie: Film, Kultura, Recenzje | Tags: Film, Kultura, Recenzje Komentarz »
11 czerwca 2010 o 22:31
Agora (2010)…
Dawno nie pisałem o filmach i jakoś też dawno w ogóle nie pisałem… Mam jednak wytłumaczenie – po prostu ze względu na upały zrobiłem sobie kilkudniową przerwę od komputera w domu… Skoro mamy jednak mój wielki powrót, to wypada zacząć …