The Box — Pułapka (2010)

Spodziewałem się cze­goś innego! Film sku­sił mnie tajem­ni­czą atmos­ferą, gęstą grą psy­cho­lo­giczną, miało być faj­nie. Wyszło jak zwykle.

Na plus mogę powie­dzieć, że sce­no­gra­fia jest świet­nie zro­biona i czuje się kli­mat lat 70-ych. Pierwsze pół godziny, choć nie­zbyt dyna­micz­nie, to jed­nak buduje ocze­ki­waną atmos­ferę tajem­ni­czo­ści i dobit­nie sta­wia pod­sta­wowy dyle­mat, wokół któ­rego jest zor­ga­ni­zo­wana akcja. No i dla pasjo­na­tów można pró­bo­wać doszu­ki­wać się smacz­ków i ana­lo­gii kul­tu­ro­wych w Piśmie, Wojnach Gwiezdnych, a może nawet w StarTreku :).

Na minus: film jest zde­cy­do­wa­nie za długi, dia­logi są słabo skon­stru­owane i wyglą­dają jakby były „wycią­gane za uszy“. Kropką nad „i“ było poja­wie­nie się sił poza­ziem­skich i nada­nie pod­sta­wo­wemu dyle­ma­towi filmu wymiaru testu na moralność.

Zapraszam do zapo­zna­nia się z recen­zją Jakuba oraz do prze­czy­ta­nia wpisu w IMDB

Możesz jesz­cze przeczytać:

Kategorie: Film, Kultura | Tags: , , Komentarz »

Jedna odpowiedź na “The Box — Pułapka (2010)”

  1. Jakub Milczarek

    W przy­padku tego filmu zawie­dli­śmy się obaj chyba tak samo mocno, bo też zapewne ocze­ki­wa­nia nasze były podobne :)
    Sam pomysł jest świetny i mógłby być roze­grany na kilka spo­so­bów. Niestety reży­ser zamiast bawić się w dra­mat psy­cho­lo­giczny zapra­gnął wpro­wa­dzić ele­menty sajens-fikszyn z kosmi­tami włącz­nie. Dla mnie posu­nię­cie total­nie bez sensu. I znów się zga­dzamy co do odtwo­rze­nia kli­matu Ameryki lat ’70 — też mogę dać za to dużego plusa. Więcej nie będę komen­to­wał, bo też doda­łeś już we wpi­sie link do mojej recenzji…


Napisz swój komentarz:



Na górę