√G1 czyli odzyskiwanie kontroli

W końcu się zmo­bi­li­zo­wa­łem, żeby po pra­wie roku użyt­ko­wa­nia, uzy­skać upraw­nie­nia admi­ni­stra­cyjne w EraG1. Po co mi to? Bo chcia­łem, żeby mój tele­fon umiał „sprze­dać“ przez wifi połą­cze­nie z inter­ne­tem (tak jak to robiła przez Bluetooth PAN pro­ściu­teńka Nokia 3110c), żeby mieć obsługę wie­lo­punk­to­wego dotyku, móc pre­cy­zyj­nie ste­ro­wać mocą pro­ce­sora i wydłu­żyć czas pracy na bate­rii. Poza tym CyanogenMOD umoż­li­wia insta­lo­wa­nie apli­ka­cji na kar­cie pamięci, a nawet roz­sze­rze­nie pamięci sys­te­mo­wej (za pomocą par­ty­cji wymiany na tejże kar­cie). Po licz­nych pere­gry­na­cjach ope­ra­cja się udała. Moim prze­wod­ni­kiem były strony:

z zawar­tymi w nich odno­śni­kami do forum XDA, strony gene­ru­ją­cej goldcard.img, strony CyanogenMOD oraz do pli­ków obra­zów kolej­nych kom­po­nen­tów systemu.

W przy­padku mojego tele­fonu nale­żało sko­rzy­stać z metody gold­card, która polega na odpo­wied­niej mody­fi­ka­cji począt­ko­wych sek­to­rów karty pamięci. Ponieważ w żadnym porad­niku nie było to wprost napi­sane pozy­skany plik goldcard.img należy wkom­po­no­wać NIE w począt­kowe sek­tory par­ty­cji na kar­cie (u mnie: /dev/sdc1) tylko w począt­kowe sek­tory SAMEJ karty (/dev/sdc).

Dzięki tej ope­ra­cji moż­liwy był powrót do sta­rej wer­sji ROM-u z luką bez­pie­czeń­stwa, którą należy wyko­rzy­stać do uzy­ska­nia upraw­nień roota. Potem prze­mon­to­wa­nie sys­temu pli­ków w pamięci tele­fonu w tryb „do zapisu“ i kilka kolej­nych kro­ków utrwa­la­ją­cych naszą pozy­cję admi­ni­stra­tora, czyli: wgra­nie nowego obrazu dla trybu odzy­ski­wa­nia (reco­very), nowy pro­gram ładu­jący (HardSPL), aktu­ali­za­cja obsługi nadaj­ni­ków radio­wych (radio) i wresz­cie nowy, moż­li­wie naj­bar­dziej aktu­alny system.

Tu poja­wia się pewna nie­do­god­ność. Ze wzglę­dów  licen­cyj­nych CyanogenMOD od wer­sji 4.1.xxx nie zawiera opro­gra­mo­wa­nia Google. Dlatego, żeby sys­tem był kom­pletny (i w ogóle zadzia­łał), należy zain­sta­lo­wać kolejno, bez restartu ofi­cjalną (można użyć wer­sji „bez kłów“ — defan­ged) wer­sję ROM-u od HTC, a następ­nie aktu­alny CyanogenMOD. Restart po insta­la­cji jedy­nie ofi­cjal­nego ROM-u prze­nie­sie nas do punktu wyj­ścia (czyli bez roota).

Po tych wszyst­kich dzia­ła­niach można się zabrać za kon­fi­gu­ro­wa­nie świe­żut­kiego, pach­ną­cego Androida. Wiele pro­gra­mów i udo­god­nień, z któ­rych korzy­sta­łem wcze­śniej w postaci odręb­nych apli­ka­cji pobie­ra­nych z Android Market, już jest wbu­do­wane w zmo­dy­fi­ko­wa­nym sys­te­mie. Z pew­nym zdzi­wie­niem stwier­dzi­łem, że pomimo ponow­nej insta­la­cji więk­szo­ści pro­gra­mów i widże­tów, które mia­łem wcze­śniej, tele­fon pozo­stał wyraź­nie bar­dziej żwawy.

Uwaga: Wykonując te czyn­no­ści (nie bez powodu tak pobież­nie opi­sane) stra­cisz gwa­ran­cję na swo­jego G1. Istnieje rów­nież ryzyko, że sku­tecz­nie unie­ru­cho­misz swój tele­fon. Wszystkie czyn­no­ści podej­mo­wane w kie­runku uzy­ska­nia upraw­nień admi­ni­stra­cyj­nych należy podej­mo­wać z roz­wagą i poprze­dzić odpo­wied­nią lek­turą, ze zro­zu­mie­niem, co naj­mniej dwóch poradników.

Możesz jesz­cze przeczytać:

Kategorie: GNU/Linux, Recenzje, Technika, Vademecum | Tags: , , , , , 3 Komentarzy »

3 Odpowiedzi na “√G1 czyli odzyskiwanie kontroli”

  1. Jakub Milczarek

    Jak już stanę się szczę­śli­wym posia­da­czem tego typu tele­fonu zapewne sko­rzy­stam z Twoich porad. Teraz mogę jedy­nie wyra­zić podziw :) zwłasz­cza za ostatni aka­pit! Twoja ojcow­ska tro­ska o poczy­na­nia nowych adep­tów „grze­ba­nia w tele­fo­nach” jest wprost wspa­niała :P

  2. Kamil Maciejewski

    dokład­nie, da bóg jesz­cze w tym sezo­nie się prze­siądę na Androida to też „se“ pohackuję

  3. takjakty

    zamie­nimy sie na domeny? ;-))


Napisz swój komentarz:



Na górę