Intrygujące wykonanie Walca minutowego
1:24 !
Temat jest wbrew pozorom poważny. I bardzo poważnie potraktowany. Któż z nas nie chce być szczęśliwy? Władysław Tatarkiewicz oddał niedługo po II wojnie (pierwsze wydanie oddano do druku w 1947) w nasze ręce bardzo rzetelną i pod wieloma względami do dziś trafną analizę szczęścia. Motto książki stanowi cytat z Etyki nikomachejskiej: „Wystarczy może, jeśli opracowanie naszego przedmiotu osiągnie ten stopień jasności, na jaki przedmiot ten pozwala; nie we wszystkich bowiem wywodach trzeba szukać tego samego stopnia ścisłości“. Co nie znaczy, że nie należy się starać osiągać coraz lepszego stopnia jasności wywodu choćby metodą kolejnych przybliżeń. Continue reading »
2 comments » | Filozofia, Książka, Kultura, Nauka, Recenzje, Społeczeństwo, Vademecum
Czytanie książki Братья Карамазовы, z różnych względów trzeba będzie odłożyć, więc żeby wrażenia z oglądania filmu całkiem nie ostygły, piszę. Kto zna treść ten wie, kto nie zna, może się zniechęcić objętością. Dlatego bez oporów będę się posługiwał fragmentami i zdradzał elementy fabuły. Ale zacznijmy od technikaliów. Gra aktorska zarówno czeskich jak i polskich aktorów nie pozostawia nic do życzenia. Jest tak dobrze, że można się zupełnie oddać smakowaniu treści. Continue reading »
Niedawno zadano mi takie pytanie i przyznam, że najłatwiej mi było o definicję przez wskazanie, choć wcale nie byłem taki pewny swego. Dlatego postanowiłem się nad tematem zastanowić i zaprosić Szanownych Czytelników do dyskusji na ten temat. Zacznijmy od tego co mówią słowniki:
chamstwo: 1. zbiór cech należących do chama; brak kultury 2. dawn. pogard. chłopi, lud
Słowo cham pochodzi od imienia Chama — syna Noego. W Księdze Rodzaju (9:1–29) jest opisana sytuacja, kiedy Cham zachowuje się niedyskretnie wobec słabości ojca, za co zostaje przeklęty, a jego potomstwo osadzone w najniższej warstwie społecznej. Pomijając już fakt, że wskazany fragment długo służył za usprawiedliwienie sztywnych podziałów klasowych ustanowionych jakoby boskim porządkiem świata, jednocześnie ustala obydwa przywołane znaczenia. Continue reading »
Film był ciekawy, do pewnego momentu. Całe szczęście, że ten moment był dość blisko końca. Styl rysowania postaci może bardziej usystematyzowany niż w Animal Kingdom, ale podobny. Nie wiem czy polecać, bo z jednej strony film mówi o bardzo oczywistych rzeczach, z drugiej zaś mówi o nich w bardzo ładny i nieoczywisty sposób, z trzeciej strony poruszane są tematy trudne do głębokiego zrozumienia, a łatwe do powierzchownego oceniania, z czwartej i ostatniej już film miał być próbą dotknięcia problemu trudnego szczególnie dla Amerykanów. Proponuję więc bez rekomendacji zobaczyć i ocenić samodzielnie albo (bo się nie powstrzymam i będzie psuja): Continue reading »
Dziś dla odmiany — piosenka. Jaromír Nohavica — Petěrburg z płyty „DIVNÉ STOLETÍ“ (1996). Temat stary jak świat (a świat jest tak stary jak tylko ludzie z rozmaitymi pomocami pamiętają). Pokazuje, że nie tylko Europa jest mała, ale też, że w różnych sprawach ludzie są do siebie bardzo podobni. Może dlatego tak podkreślają to, co ich różni. Continue reading »
Chyba bardziej się zainteresuję kinem australijskim. Na film wybrałem się trochę z głupia frant i żeby czymś ciekawym wypełnić sobie czas. Nie spodziewałem się, że będzie tak ciekawie. Film dość lakonicznie opisany zachęcił mnie głównie tym, że nie był komedią ani animką. Miał to być thriller kryminalny, był tam też niezbyt udolnie użyty przymiotnik „psychologiczny“. Po obejrzeniu mogę ten film szczerze polecić. Continue reading »
Guid leges sine moribus vanae proficiunt?
Cóż warte są puste prawa bez obyczajów?
Horacy
Nie mam telewizora. Z wyboru. Od mniej więcej 10 lat TV oglądam sporadycznie, przypadkowo i to raczej z nostalgii — jedyne, na co można liczyć w publicznej TV, to powtórki filmów. Także nie bardzo mnie dotyczą rozgrywki polityczne, które odbywają się za pośrednictwem szklanego okienka (teraz coraz częściej LCDowego lub LEDowego). W tem błogosławionem stanie nie mam okazji zgłębiać niuansów informacji podawanych drogą telewizyjną. Prasę, jeśli czytuję, to co najwcześniej przedwczorajszą. Możliwe, że nie jest to właściwe obywatelskie zachowanie. Możliwe też, że nieźle izoluje mnie od bezmyślności, krótkowzroczności i egoistycznych interesów rozemocjonowanych ludzi. Pewnie od wielu innych, tym razem wartościowych rzeczy również, ale one z upływem czasu nie dewaluują tak łatwo. Zdążę. Continue reading »
Festiwal Animacji Teatralnej i Filmowej 2010. Jeden bardzo udany weekend. Żałuję, że nie mogłem uczestniczyć we wszystkich wydarzeniach związanych z Festiwalem, niekoniecznie też we wszystkich chciałem uczestniczyć. A było tak: Continue reading »
Ivan: Zatem, jaki cel sobie wyznaczysz? Co byś chciał zrobić?
Adam: [ironicznie, odkładając ogryzek] Chcę upiec ciasto.
Ivan:[jak najbardziej poważnie] Świetnie, upieczesz szarlotkę! To będzie Twoje zadanie.
Wydawałoby się prosta historia — neonazista zwolniony warunkowo trafia do parafii gdzie ma być resocjalizowany nim wyjdzie na wolność. Niby wystarczy wytrzymać te trzy miesiące, nie angażować się, nie nabroić też jakoś bardzo by spokojnie móc wrócić na łono swojej grupy i do swojego dawnego życia. Już na początku jednak robi się trudno. Continue reading »